– Po raz pierwszy na terenie lotniska znajdował się dron z materiałem wybuchowym. Musimy być świadomi zagrożenia. Politycy muszą odpowiedzieć na to zagrożenie – powiedział szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt, w reakcji na incydent w Lipsku. Polityk nie wykluczył udziału „obcych mocarstw”. Według zagranicznych mediów lotnisko było o krok od katastrofy. Ujawniono szczegóły zdarzenia, do którego doszło w nocy z wtorku na środę.
🔗 Źródło: wydarzenia.interia.pl