Ashley Flynn została zastrzelona we własnym domu. Jej mąż przekonywał śledczych, że 37-latka padła ofiarą intruza, a on sam nie miał nic wspólnego z jej śmiercią. Prokuratorzy przedstawili jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. Kluczowy okazał się romans byłego uczestnika „American Idol” i wiadomość, którą wysłał dzień przed zabójstwem.
🔗 Źródło: wydarzenia.interia.pl