Czechy wypełniłyby zobowiązania wynikające z artykułu piątego Traktatu Północnoatlantyckiego dotyczącego wspólnej obrony, gdyby któryś z członków NATO został zaatakowany – oświadczył premier Czech Andrej Babisz. – Gdyby coś się wydarzyło, oczywiście pomoglibyśmy Polsce – dodał. Słowa szefa czeskiego rządu są nawiązaniem do wcześniejszej wypowiedzi premiera Słowacji Roberta Ficy.
🔗 Źródło: wydarzenia.interia.pl