Wyschnięte koryta rzek i coraz bardziej odsłonięte brzegi to obraz, jaki maluje się w Niderlandach. Dramatycznie obniżający się poziom wody zmusza władze do poszukiwania środków ograniczających jej zużycie. – Sytuacja jest alarmująca. Lato jeszcze się nie skończyło, a prognozy nie dają nadziei na poprawę – ocenia profesor Hannah Cloke.
🔗 Źródło: wydarzenia.interia.pl